palacz2

O paleniu, czyli jak wygrać z nałogiem

Palenie papierosów jest obecnie jednym z bardziej zagrażających życiu nałogów. Choć liczba palaczy w ostatnich czasach drastycznie spadła, palących nadal jest bardzo dużo. Dlaczego palimy? Osoby dotknięte nałogiem najczęściej odpowiadają, że lubią, że jednego do kawy albo drinka lub żeby się odstresować. Osoby te nie zdają sobie sprawy, że palenie nie przynosi im żadnych korzyści. A już na pewno nie relaksuje.

papieros2Papieros przynosi złudne poczucie odprężenia – ale tylko na chwilę, później następuje gwałtowny spadek nikotyny we krwi, co powoduje sięgnięcie po następnego. Błędne koło. Przez palenie cierpią ludzie, którzy koło nas przebywają a przede wszystkim nasze zdrowie.

Lista szkód, jakie przynosi ten nałóg, jest długa – począwszy od płuc, które narażone są najbardziej. Poprzez wdychanie nikotyny możemy doprowadzić do ich przewlekłego zapalenia, obturacyjnej choroby płuc oraz nowotworu. Nasza skóra z czasem będzie szarzeć ( szczególnie wrażliwa skóra twarzy) i będą się na niej szybciej pojawiać zmarszczki. Organizm palacza jest bardziej narażony na zachorowanie na cukrzycę i osteoporozę. Częściej niż u osób wolnych od nałogu obserwuje się występowanie nadciśnienia, zawałów i udarów niedokrwiennych mózgu. Oprócz naszego zdrowia zadbajmy o zdrowie innych.

kabina2Udowodniono naukowo, iż bierny palacz wdychając boczny dym – jest tak samo narażony na występowanie chorób, jak osoba uzależniona. Całkiem nie dawno wprowadzono zakazy dotyczące palenia w miejscach publicznych. Już nie musimy się martwić, że zjemy obiad wśród tytoniowego dymu i tym samym będziemy narażeni na utratę zdrowia. Niektórzy restauratorzy, władze gminy, a także pracodawcy wydzielili specjalne miejsca dla palaczy. Warto w zakładzie pracy stworzyć takie miejsce jak palarnia Pomieszczenie to musi mieć odpowiednią wentylację i być zamykane. Pracownik może wtedy spożytkować swoją przerwę od obowiązków na przysłowiowego „dymka”. Palarnia papierosów w zakładzie pracy, czy też oddzielne pomieszczenie w restauracji na pewno nie zmniejszy liczby osób palących, ale przynajmniej nikt nieuzależniony nie będzie musiał truć się nie na własne życzenie.

palacz2Tworzenie takich miejsc jest ukłonem w stosunku do palących – ale tak naprawdę publicznym przyzwoleniem prowadzącym do utraty zdrowia. Jeszcze pozostaje kwestia finansowa. Przeciętny palacz potrafi przepalić samochód, mieszkanie, a czasami i nawet dom. Cena jednej paczki dziennie pomnożonej przez ilość dni w miesiącu daje nie małą kwotę. Palacz tego nie widzi. A może nie chce widzieć? W każdym razie jakby codziennie odkładał kwotę, którą wydaje na paczkę papierosów, po miesiącu na pewno by się zdziwił.

Zawsze można spróbować rzucić palenie – koncerny farmaceutyczne co rusz wymyślają nowe specyfiki. W aptece mamy do wyboru gumy, plastry i tabletki zawierające nikotynę. Rozmowa z lekarzem też powinna przemówić do rozsądku. W księgarniach leży pełno poradników o tym, jak wyrwać się ze szponów tego paskudnego nałogu. Rzadko komu to pomaga. Rzucić to trzeba chcieć, a w tym najbardziej pomoże nam nasza silna wola.

Dodaj komentarz